20 lutego 2015

Po godzinach #2 Liebster Blog Award!

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Hej! Nie wiem jak wy, ale ja jestem teraz w środku ferii i bardzo się cieszę, że mogę odpocząć od szkoły. To znaczy i tak mam miliard innych rzeczy do zrobienia, ale przynajmniej mogę wstawać o jedenastej. ^^
Jejku! Bardzo dziękuję Ann Wars za nominację, nie spodziewałam się, że ktoś mnie kiedykolwiek nominuje. :) Bez zbędnych wstępów, przyjrzyjmy się pytaniom. (Ponieważ Ann nie podała konkretnych pytań, wylosowałam sobie kilka z jej bloga http://namalowac-swiat-slowami.blogspot.com/).

1. Co jest twoim znakiem rozpoznawczym?
Hmm... Trafione pytanie. Myślę, że moje oczy o specyficznym kształcie — bardziej azjatyckim niż europejskim. Ale wydaje mi się, że moi znajomi już się do tego przyzwyczaili i nie budzi to teraz wielkiego zainteresowania.

2. Czy to twój pierwszy blog?
Nie, miałam wcześniej bardzo dużo blogów. Głównie o Simsach i z opowiadaniami. Niektóre nadal sobie wiszą... Jeden z nich stał się po moim porzuceniu całkiem popularny, ale niestety nie mogę się już do niego dostać, bo platforma usunęła moje konto. ;(

3. Jakie książki najbardziej lubisz czytać?
Jeśli chodzi o gatunki, to młodzieżowe, fantastykę i kryminał. Poza tym lubię motywy specjalnych szkół, zagadek oraz rywalizacji bohaterów w jakichś grach (nie umiem tego lepiej opisać, wybaczcie, chodzi mi o coś w stylu „Igrzysk Śmierci”), no i świetnie, jeśli książka zawiera dużo akcji i interesujących bohaterów.

4. Wypożyczasz książki z biblioteki czy wolisz kupować je w księgarniach?
I to, i to. Generalnie, jeśli jakąś książkę uwielbiam, albo wiem, że będę ją uwielbiać, to lubię mieć ją u siebie na półce, oprócz tego kupuję te, których w bibliotece nie ma. Resztę wypożyczam.

5.  Kawa, herbata, czy gorąca czekolada - co lubisz?
Kawy nie piję, herbata — w przeciwieństwie do wielu innych moli książkowych — nie jest dla mnie jakoś specjalnie dobra, choć ostatnio dość często się nią raczę, a gorącą czekoladę naprawdę lubię, ale kiedy już ostygnie. ;)

6. Jak jest twoim zdaniem najlepsza ekranizacja?
Nie oglądam tyle, ile czytam, więc nie popiszę się tu za bardzo, ale chyba „Harry Potter” albo „Więzień labiryntu”.

7. Najzabawniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
Mam bardzo dużo miłych wspomnień z obozów, więc posłużę się tutaj jednym z nich. :) Był to obóz sportowy. Kilka osób chciało zamówić pizzę, ale opiekunowie na to nigdy nie pozwalali. Jednak chłopcy uznali, że to ich nie powstrzyma i pewnego dnia wcześnie rano zjawił się w zajmowanym przez nas budynku dostawca. Właściwie to przed budynkiem, bo nie chcieli, żeby opiekunowie zobaczyli ich ze środka. Potem przenieśli pizzę do pokoju przez okno. Podzielili się nią z innymi obozowiczami, ale niestety dla mnie już nie starczyło. I tak naprawdę to mi się poszczęściło, bo jak się później okazało, jedna z trenerek... poszła sobie rano pobiegać i zobaczyła całe zdarzenie. Następnie przed treningiem wszystkie osoby, które zjadły chociaż kawałek, nawet jeśli nie zamawiały, musiały biegać dodatkowe kółka. :D

8. Gdzie najczęściej kupujesz książki?
Do tej pory kupowałam głównie w Empiku, okazyjnie w Matrasie, ale odkąd odkryłam dyskonty internetowe, moja noga już w nich nie postanie. :)

9. Najgorsza książka, którą przeczytałaś?
Było kilka takich, ale ostatecznie uznałam, że najgorsza to „Zmierzch”. Choćbym siedziała tysiąc lat, nie wymyśliłabym tylu patologii. Poza tym „Oksa Pollock” to koszmarek, o którym chyba nigdy nie zapomnę. Ach, no tak, zapomniałabym o „Trzech Muszkieterach”. Będzie fajne, mama mówiła. Harry Potter moich czasów, mówiła...

10. Pierwsza książka jaką pamiętasz?
Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że to może być „Robinson Cruzoe” albo „Opowieści z Narnii”. Pamiętam też książkę dla dzieci z jakimiś zwierzątkami, taką jeszcze z tekturowymi stronami.

11. Co daje ci motywację?
Świadomość, że komuś sprawia przyjemność to, co robię albo sam fakt rywalizacji — po prostu nie lubię być gorsza. ;)

Mam nadzieję, że nie zanudziliście się i/lub dowiedzieliście się o mnie czegoś ciekawego. Naprawdę nie wiem, kogo nominować, bo niektórzy lubią takie zabawy (np. ja), a niektórzy nie. No cóż, jeśli ktoś chce, niech czuje się przeze mnie nominowany, może się wtedy do mnie zgłosić, to mu wymyślę jakieś fajne pytania albo wziąć te, na które ja odpowiedziałam. A na razie — pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Ciekawy post, gratuluję nominacji. :) A książki w stylu "Igrzysk Śmierci" to tak zwane survival games. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, chociaż nie do końca o to mi chodziło. :) To znaczy niekoniecznie ma to być rywalizacja, hmm, fizyczna, taka... umysłowa albo wiedzowa też. :) Kurczę, nie wiem, jak to dokładniej opisać.

      Usuń
  2. Miło mi, że zrobiłaś ten TAG :) Ja też mam ferie, ale mając dwóch młodszych braci niemożliwe jest spanie do jedenastej ;)

    OdpowiedzUsuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)