23 maja 2015

Po godzinach #4 Kitty Book Tag

Hej! Przykro mi, że już tyle czasu minęło od ostatniego postu, ale jak już wspominałam, koniec roku szkolnego przyniósł mi kumulację różnych form sprawdzania wiedzy i nie jest łatwo. Na szczęście, jak do tej pory, nauka się opłaciła i udało mi się wygrać konkurs z hiszpańskiego. W każdym razie kolejna recenzja się pisze, a ja zapraszam na Kitty Book Tag (nominacja od Aoi Akuma). :)

Koty bardzo lubię, do pewnego czasu sama jednego miałam, nazywał się Karmel. Postanowiłam okrasić ten tag jego zdjęciami — mam nadzieję, że wam się spodobają.


Manx, czyli książka, której czegoś brakowało.
Z ostatnio przeczytanych przeze mnie książek to może być chyba „Tabula Rasa” [recenzja]. Była ciekawa i z fajnym pomysłem, ale zdecydowanie zabrakło czegoś, co postawiłoby mocną kropkę nad i. Mimo to polecam samemu się z nią zapoznać.

Munchkin, czyli książka, którą przeczytałam w najkrótszym czasie.
Nie czytam zbyt szybko, bo podczas lektury łatwo się rozpraszam, ale było trochę powieści, które zajęły mi niewiele czasu. Przywołam tutaj 4 pierwsze części mojego ukochanego CHERUBa, które przeczytałam w ciągu czterech kolejnych dni (jedna dziennie). Co prawda nie czytałam tej serii wtedy po raz pierwszy, ale i tak się liczy, prawda? ;) Oprócz tego na pewno było więcej książek, które zajęły mi mniej czasu, ale nie przypomnę sobie dokładnie, które.

Khaoo Manee, czyli książka z więcej niż jednym głównym bohaterem.
To dość prosty przykład — chociażby „Felix, Net i Nika” [recenzja tomu trzynastego]. Mamy superpaczkę, w której każdy z bohaterów jest inny. Ogólnie zresztą uważam, że Rafał Kosik jest mistrzem w kreowaniu postaci. Zarzucę chyba najbardziej znanym cytatem Neta:
– Trzy razy mielone świńskie racice – czarująco uśmiechnął się Net – z emulgatorami, w papce z benzoesanu sodu i glutaminianu potasu polanego utwardzonymi tłuszczami z dodatkiem wypełniacza, spulchniacza i aromatu ponoć identycznego z naturalnym.
– Nie... mamy czegoś takiego...
– Macie, macie. Nazywacie to cheeseburgerem.


Syjam, czyli książka, która za mną chodzi (którą chciałabym mieć).
No, jest dużo książek, które chciałabym mieć. Niestety pieniądze nie rosną na drzewach. Ale bardzo, bardzo, bardzo chciałabym mieć „Quidditch przez wieki” i „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. Żałuję, że już nie ma ich w normalnej sprzedaży, a jeśli już uda się je znaleźć w internecie, to z wysoką ceną. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się je zdobyć.

Radgoll, czyli książka królewska.
Cała „Selekcja”, czyli: „Rywalki”, „Elita” i „Jedyna”. A jednak nie jest napisana po królewsku. Świat przedstawiony kuleje, kreacja bohaterów też pozostawia sporo do życzenia, no i fakt, nie ma tu zrzynki z „Igrzysk”, oh wait.

Dachowiec, czyli książka, którą uwielbiasz, ale nie jest zbyt znana.
Znowu wspomnę o serii i tym razem będzie nietypowa, bo niepowieściowa. Mam na myśli „Złotą dziesiątkę” wydawnictwa Egmont. To książki głównie dla dzieci i zawierają najlepsze według autora opowieści na dany temat, zazwyczaj skrócone i... lekko zmodyfikowane. Uwielbiam je, bo są śmieszne, pełne ciekawostek i można się z nich wiele nauczyć. Dodatkowo każda historia jest przedstawiona w inny sposób — a to wywiad, a to sztuka, a to artykuł w gazecie... Udało mi się niedawno ją skompletować, z czego jestem dumna, bo *oburzony ton mode on* nie sprzedają ich już w sklepach *oburzony ton mode off*. Moje ulubione części to: „Legendy arturiańskie”, „Koszmarne bajeczki” i „Opowieści biblijne”.


Mam nadzieję, że nie zanudziliście się bardzo. Miłego weekendu! :)

11 komentarzy:

  1. Dziękuję za nominację ^^ Co do Selekcji muszę się zgodzić - może i akcja dzieje się na dworze królewskim, ale reszta do królewskich już nie należy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh, Karmel to taki cudny kociak! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bym chciała mieć takiego kotka ale mam alergie :(
    Zapraszam do mnie fashiongllam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi w "Tabula rasa" też czegoś trochę zabrakło. Ale sam pomysł na książkę był naprawdę dobry :))
    Ja właśnie niedługo zabieram się za czwarty tom Rywalek i jestem strasznie ciekawa, jak będą wyglądać eliminacje z męskimi kandydatami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście może być ciekawe. :) Szkoda tylko, że wcześniej pisała, że jedynie mężczyźni organizują eliminacje...

      Usuń
  5. książką, którą najszybciej przeczytałam był ''Dar Julii'', kilka godzin i po książce :)
    nie lubię kotów, ale tag bardzo ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie czytałam nic od pani Tahereh Mafi, ale słyszałam, że dużo ludzi poleca. :)

      Usuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)