2 sierpnia 2015

Po godzinach #7 LBA

Witajcie! Mamy środek wakacji, a ja prawdopodobnie umieram teraz w azjatyckim słońcu. Myślę, że na wakacyjne rozleniwienie idealny będzie post z pytaniami Liebster Blog Award od KittyAilly (napisz, jeśli źle odmieniłam ;)).

1. Najfajniejszy TAG, jaki do tej pory robiłaś?
Trudno powiedzieć. Wszystkie są fajne. ;)

2. Wolałabyś być: księżniczką, wojowniczką, płatnym zabójcą, wędrowcem? Dlaczego?
Wędrowiec odpada, bo nie lubię dużo chodzić. Płatnego zabójcę też bym sobie podarowała, wolałabym nie zarabiać na zabijaniu i chybaby mnie nerwy zżerały przy każdym zleceniu. Jeżeli okazałoby się, że umiem dobrze walczyć, to mogłabym być wojowniczką, a inaczej zostaje księżniczka. :)

3. Pożyczyłaś książkę przyjaciółce, a ona zalała ją wodą - jak reagujesz?
To zależy. Jeśli to średnia lub słaba książka pewnie tylko zabiję przyjaciółkę wzrokiem, ale jeśli jedna z moich ulubionych, koleżanka powinna dołożyć się do zakupu nowej książki.

4. Możesz spotkać 3 wybranych bohaterów z różnych powieści - kto to będzie i dlaczego?
Biorę Harry'ego, Rona i Hermionę — bo wszyscy są super i niesamowicie się z nimi zżyłam przez cały cykl.

5. Skąd wzięła się nazwa twojego bloga?
To miało być coś w stylu, że otwierasz książkę i zaczynasz czytać — od pierwszej strony. Chociaż w rzeczywistości to się nie sprawdza, ponieważ zazwyczaj tekst pojawia się na stronie siódmej... Ale to nieważne.

6. Uważasz, że poświęcasz blogowi: za mało, za dużo czasu, w sam raz?
Za mało, zdecydowanie za mało. Czytam dużo więcej niż recenzuję, ale nauka, treningi i lenistwo robią swoje. Generalnie mam bardzo wolne tempo pracy, niezależnie od tego, czy robię pracę plastyczną czy zadanie z matematyki, więc pisanie opinii zajmuje mi dużo czasu. Chciałabym dodawać więcej niż te cztery posty w miesiącu, ale po prostu nie mam jak. „Na szczęście” jestem w trakcie miesiąca bez internetu, toteż chyba dam radę zrobić jakieś zapasy na najbliższy czas.

7. Gdzie najczęściej kupujesz książki?
Aktualnie w internecie, czasem w jakimś sklepie stacjonarnym, jeśli są promocje.

8. Jaki bohater książkowy (lub bohaterowie) są do ciebie podobni?
Nie wiem... Może Hermiona, obie jesteśmy czasem trochę przemądrzałe? :p Nie spotkałam się jeszcze z postacią, która byłaby do mnie bardzo podobna, a przynajmniej tego nie pamiętam.

9. Jesteś intro- czy ekstrawertykiem?
100% introwertyczki. Nie jestem przebojowa, nie staram się na siłę dołączać do grupy i lubię samotność. Do tego męczy mnie przebywanie przez dłuższy czas bez przerwy z innymi ludźmi. O wiele bardziej wolę słuchać niż mówić i do tego jestem nieśmiała — ale z tym akurat walczę od dłuższego czasu i widać niewielki postęp. :)

10. Kim jesteś w grupie: liderem, pomocnikiem, stoisz na uboczu, kimś innym?
Jeśli to zaufana, dobrze mi znana grupa ludzi, a zadanie dotyczy dziedziny, którą lubię, czasami jestem kimś w rodzaju lidera,w innych przypadkach raczej stoję na uboczu i sporadycznie się odzywam.

11. Twoje motto życiowe?
Możecie się śmiać, ale... „Jak słodkie — to dobre.” :D

Tak, znowu nie nominuję nikogo. Bo wiecie, staram się dawać niebanalne pytania, a wcale niełatwo jest takie wymyślić. Może jak wrócę do Polski, to zaktualizuję post, a na razie tyle. :) Pozdrawiam i życzę najlepszych wakacji!

7 komentarzy:

  1. O, widzę, że nie jestem jedynym introwertykiem na blogosferze ;) Co do pytania drugiego, już bym wolała być płatnym zabójcą niż księżniczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecież płatny zabójca to taka fajna profesja! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że fajna, ale to chyba nie jest dla mnie ;D

      Usuń
  3. Hahhaa, fajne motto <3
    Też chyba najbardziej wolałabym być płatnym zabójcą :D
    Uh, ja w grupie jestem zawsze liderem...

    Dziękuję ci za odpowiedzi :) I co prawda chyba taka odmiana też się liczy, ale ja osobiście odmieniam swój nick KittyAilli - ale nie martw się, to już któryś raz, jak ktoś w nawiasie pyta mnie, czy dobrze odmienił :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, bo miło się odpowiadało na te pytania. :)

      Usuń
  4. Twoje motto bardzo mi się podoba :D
    Sama nie wiem, jaką profesję bym wybrała, ale uwielbiam chodzić, więc wzięłabym pod uwagę wędrowca. Mi koleżanka już parę razy zniszczyła książkę, ale na szczęście na razie obeszło się bez zalania moich ukochanych książek. Oby tak już zostało :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam tyle szczęścia... Moja mama kiedyś podlewała kwiatki i woda spłynęła z doniczki prosto na półkę z moimi ulubionymi książkami. Wrrrrrr...

      Usuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)