11 czerwca 2016

Po godzinach #15 Wakacyjny Moondrive Box


Wracam. :) Dzisiaj tak zwany unboxing czegoś, co pojawiło się w Polsce dosyć niedawno, czyli boxa z książką (i dodatkami). Decyzję o zakupieniu Moondrive Boxa podjęłam dość spontanicznie. Zawsze był według mnie trochę za drogi, a w końcu to tylko książka z jakimiś duperelkami. Ale i tak chciałam kupić książkę, poza tym pomyślałam, że może warto przekonać się na własnej skórze, czy warto, a poza tym Dzień Dziecka jest tylko raz w roku. :)
Przepraszam za jakość zdjęć, ale jestem beznadziejnym fotografem, no i zawsze drży mi ręka. ;)
Od razu muszę pochwalić wygląd paczki, bo i kolorystyka, i ilustracje są świetne. Wszystko jest utrzymane w tym wakacyjnym klimacie, nawet papier i te śmieszne makaroniki.

Co też może być w środku...

Pierwsza rzecz — pianki. Widzę, że po raz drugi wydawnictwo zadbało o brzuchy zamawiających. Cieszę się.

Następnie mamy przypinki — super, bo kiedyś już miałam czytelnicze przypinki, ale odpadły i się zgubiły. Znowu mogę je nosić!

A tu nie wiem dokładnie, co to jest, jakaś naklejka albo tatuaż. W każdym razie podoba mi się.

Nie mogło zabraknąć zakładek. Szczerze powiem, że rzadko używam zakładek, po prostu zapamiętuję stronę. Ale te tutaj są prześliczne i na pewno często będę ich używać!

To mnie z kolei bardzo zaskoczyło. Darmowy ebook? Spoko! Mimo wszystko nie zazdroszczę osobom, które przeczytały już wszystkie z tych książek. To jednak trochę niesprawiedliwe. Ja na szczęście nie jestem w takiej sytuacji, chociaż zostaje mi książka, na którą nie miałam zbyt dużej ochoty, ale zawsze coś. ;P

Teraz mamy taki mały zeszycik z białymi kartkami, w którym, z tego, co się orientuję, możemy zapisywać rzeczy do zrobienia w wakacje. Ja jednak zrobię coś innego — planuję wpisywać tu sny z wakacji. Kiedyś robiłam to przez jakiś czas i polecam wam ten pomysł, bo ciekawie się to później czyta.

Zestaw mega uroczych pocztówek. Mówię wam, zwykle nie zwracam uwagi na takie drobiazgi, ale już się zastanawiam, do kogo wyślę te śliczności. A może lepiej zostawić je sobie i móc je podziwiać? ;D

Zostały jeszcze tatuaże. Nawet mi się podobają, z wyjątkiem naszyjnika. Wydaje mi się, że są co najmniej dwie wersje wzorów, ale jestem zadowolona ze swojego.

Najważniejsze na koniec, czyli książka. Jak wiadomo, nie była niespodzianką, tylko zastanawiam się, czy napisy i serduszka nie miały być czasami fioletowe bez brokatu? Czyżby dodali go wyłącznie do tej wersji specjalnej? Kolejny zaskok (pozytywny) to grubość książki. Myślałam, że będzie cieńsza. Opowiadania zostawiam sobie na wakacje, żeby móc się bardziej wczuć. ;)

Oprócz opisanych przeze mnie rzeczy jest jeszcze kod rabatowy do sklepu z biżuterią i dwa magnesy podobne do tych z edycji filmowej. Muszę przyznać, że się nie zawiodłam na tym boxie. Podliczyłam koszt poszczególnych rzeczy i okazuje się, że właściwie cena nie jest taka wygórowana, jak mi się wcześniej wydawało, zwłaszcza, że książka jest w twardej oprawie i przedpremierowo. Tym bardziej, że to nie jedyna powieść, którą otrzymujemy. Oczywiście każdy będzie miał swoje zdanie o takim sposobie na prezent dla książkoholika, ale mimo że wcześniej nie byłam do tego przekonana, chyba to polubiłam. Może zamówię go znowu?
A wy co sądzicie? Zamówiliście, zamawiacie, zamówicie?

5 komentarzy:

  1. Jakoś mnie te boxy od tego wydawnictwa nie przekonują. Wiem, że u nich plusem jest to, że wcześniej znamy tytuł książki, jaki znajdziemy w pudełku, ale zawsze wybiorą taki, który jakoś mnie nie kręci. I te dodatki też nie robią na mnie wrażenia. ;)
    Pozdrawiam! :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ktoś mnie pokocha" to pierwsza książka z boxów, która mnie zainteresowała, więc cię rozumiem. :)

      Usuń
  2. Wspaniałe nabytki :)
    Na książkę "Ktoś mnie pokocha" mam ogromną ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie jestem zainteresowana żadnym z boxów. Jest duża szansa, że po prostu zawiodłabym się na nich.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie boxy to świetna sprawa, ale szkoda, że nigdy nie ma w nich książek, które chciałabym przeczytać :P

    OdpowiedzUsuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)