25 września 2016

Sentymentalna niedziela #2 „Kurier” — Robert Muchamore

Cześć!
Primo: dziękuję wszystkim za dobre słowa pod poprzednim postem — to wiele dla mnie znaczy. :')
Secundo: dzisiaj kolejna część serii z cytatami. Jeśli jeszcze nie wiecie o co chodzi, więcej w [tym] poście. :)
Tertio: Tak, wiem, że woleliście, żebym przeplatała serie, ale akurat nie miałam możliwości przeczytania innej książki, więc... no wiecie. Ale i tak będzie super! No i oczywiście nie ma spoilerów.

Tytuł: „Kurier”
Tytuł oryginalny: „Class A”
Autor: Robert Muchamore
Seria: „CHERUB”; tom: 2
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 279

„Kurier” to drugie spotkanie z naszym ulubionym agentem CHERUBA — uwielbiającym pakować się w kłopoty Jamesem Adamsem. Z przyczyn od niego niezależnych James przedwcześnie kończy swoje fantastyczne wakacje. Przykre, nie? Chłopak musi się jednak otrząsnąć z tragedii, bo zostaje zwerbowany do nowego zadania: misji antynarkotykowej. Razem z innymi agentami postara się dotrzeć do wnętrza Gangu Keitha Moore'a, zajmującego wysoką pozycję w brytyjskim biznesie narkotykowym. Podoba mi się, że dzięki tej książce możemy się dowiedzieć, jak wyglądają struktury takich gangów, a narkotyki to przecież zawsze temat „na czasie”. Do tego dochodzi jak zwykle masa zabawnych sytuacji.

James jeszcze się nie rozbudził i nie był w nastroju do rozmów ze swoją dziewięcioletnią siostrą. Laura dobijała się do drzwi trzy razy. Trzy razy zignorowana po prostu włamała się do pokoju. Mieszkanie w kampusie CHERUBA miało tę irytującą wadę, że wszystkie dzieci umiały posługiwać się wytrychami. James obiecywał sobie, że przy najbliższej wyprawie do miasta kupi sobie zasuwkę, której nie otworzy żaden wytrych.



— Moja babcia była super — oświadczył James, nagle poważniejąc. — Zawsze miała dla mnie kit kata, kiedy ją odwiedzałem… Byłem jej ulubieńcem. Za Laurą raczej nie przepadała.
Kerry odchrząknęła znacząco.
— Gustu to ona nie miała.



— Niegrzeczni panowie odwiedzą twój dom i dobiorą się do rodziny. Poniszczą meble, zrobią kuku mamie i tacie. Del mówi, że masz dwie siostry. Nie będą już takie ładne, kiedy z nimi skończymy. Dlatego lepiej pamiętaj, James, nawet kiedy wielki i straszny glina powie, że cię zamknie i wyrzuci klucz, lepiej, żebyś trzymał gębę na kłódkę.



Niestety, było za późno. James usłyszał hałas, a kiedy się odwrócił, zobaczył wycelowaną w siebie lufę. Bruce krzyknął i w tym samym ułamku sekundy James poczuł dwa pchnięcia w pierś. Ból odebrał mu oddech. Zatoczył się w tył, patrząc tępo na dwie plamy czerwieni na jego koszulce.

2 komentarze:

  1. Trening o piątej rano? Zapewne mózg jeszcze nie wie, co się wtedy dzieje i może zdziałać więcej :) Ciekawy cytaty :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, padłam - przyjemny chłodek, na pewno :)
    Ale te cytaty zachęciły mnie do sięgnięcia po CHERUBA :)

    OdpowiedzUsuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)