29 stycznia 2017

Sentymentalna niedziela #3 „Ucieczka” — Robert Muchamore

Jeśli przypadkiem zapomnieliście, na czym polega Sentymentalna niedziela, bo ostatnia była bardzo dawno temu, przypomnijcie sobie poprzednie edycje [tutaj]. :)

Tytuł: „Ucieczka”
Tytuł oryginalny: „Maximum security”
Autor: Robert Muchamore
Seria: „CHERUB”; tom: 3
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 263

No dobra. Żarty się skończyły. Koniec z banalnymi zadaniami, które nawet żółtodziób wykonałby z palcem w nosie. Tym razem misja Jamesa jest prawdziwą próbą charakteru i wytrzymałości. Aby dotrzeć do tajemniczej handlarki bronią, Jane Oxford, chłopak razem z innym agentem, szesnastoletnim legendarnym Dave'em Mossem zostaje umieszczony w Arizona Max: amerykańskim więzieniu o najwyższym rygorze. Następnie ma zaprzyjaźnić się z synem Jane i... uciec. Tak, dobrze przeczytaliście. Uciec z więzienia o najwyższym rygorze. Jak to nie jest hardcore, to ja już nie wiem, co jest. Książka pokazuje brutalność panującą w więzieniach, a zorganizowanie tej akcji zostało wymyślone w niesamowicie interesujący sposób. Niestety w tej części możemy też poczytać trochę więcej o Laurze, siostrze Jamesa, która jest niezwykle wkurzająca.

— FBI często posyła do więzień swoich tajniaków, na przykład po to, żeby wyciągnęli informacje od podejrzanego, rozpracowali siatkę przemytników albo przeniknęli do gangu. Wiarygodna legenda ma znaczące znaczenie dla bezpieczeństwa agenta, dlatego FBI tworzy tak zwane przestępstwa widma, pozorowane przez specjalne zespoły, a potem zgłaszane lokalnej policji i mediom tak, jakby były prawdziwe.


— Musicie wiedzieć, że nic, co wam powiem lub zrobię, nie może przygotować was w pełni do tego, z czym zmierzycie się w Arizona Max, spróbuję jednak dać wam pewne wyobrażenie przede wszystkim o tym, z kim przyjdzie wam tam żyć. Przejrzyjcie dowolną gazetę albo zobaczcie wiadomości w telewizji, a dowiecie się o zbrodniach, od jakich żołądek podchodzi do gardła. Otóż wy będziecie dzielić celę z ludźmi, którzy takie zbrodnie popełniali. Mówię tu o najpodlejszych, najbardziej okrutnych i pokręconych dzieciakach na naszej planecie. Nigdy, przenigdy nie zakładajcie, że nie są do czegoś zdolni. Większość z nich ma już na sumieniu czyjeś życie, a w realiach więziennych przemoc i bezwzględność tylko umacniają ich pozycję.


— Nie wolno okazywać słabości — powiedział Scott. — Od chwili gdy wkroczycie do celi, trzydziestu gości będzie oceniać każdy wasz ruch. (...) Statystyki mówią, że w ciągu pierwszych dwóch dni pobytu w amerykańskim więzieniu ma się siedemdziesiąt procent szans na fizyczną konfrontację. W wypadku Arizona Max to raczej dziewięćdziesiąt dziewięć procent.


Prawdą było, że James nie zostałby ukarany. Ale prawdą było także to, że gdyby katapultował się z ważnej misji i zawalił ją na tym etapie, już nigdy nie dostałby następnej takiej szansy. Resztę swojej kariery w CHERUBIE spędziłby, odbębniając rutynowe obserwacje, pozorowane włamania i rozpoznania zabezpieczeń. Nie zamierzał zmarnować całego wysiłku, jaki włożył w szkolenie i misje, tylko dlatego, że nagle ogarnął go strach.

1 komentarz:

  1. Hahaha, z tymi punktami to dobre xD I potem bez odbioru, normalnie rodem z Hogwartu - wyobraziłam sobie McGonagal jak tak mówi :D

    OdpowiedzUsuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)