27 września 2014

1. „Focus”, nr 229 — październik 2014

Pierwsze koty za płoty! Już pierwsza recenzja jest nietypowa, bo zamiast książki recenzuję magazyn popularnonaukowy. Pomyślałam jednak, że może to być dla niektórych interesujące.
„Focus” ma już dziewiętnaście lat i trzeba przyznać, że idzie z duchem czasu. Jak mówi sam redaktor naczelny, Kazimierz Pasek, jest „pierwszym pismem popularnonaukowym, który zawiera multimedialne treści — to połączenie techniki papierowej, której zmierzch wieszczy wielu współczesnych medioznawców, oraz świata wirtualnej rzeczywistości, w której z kolei intensywnie żyje szczególnie młode pokolenie”. O co chodzi? Ano o to, że do najnowszego „Focusa” dołączono filmy, galerie ze zdjęciami oraz nagrania dźwiękowe, które, po pobraniu specjalnej aplikacji, będzie można odtworzyć na smartfonie. Jak dla mnie — rewelacyjny pomysł! Niestety ja na swoim telefonie zainstalować tej aplikacji nie mogę, więc jak to ostatecznie wyszło, musicie przekonać się sami.

Przyznaję się: nie wszystkie z ostatnich kilku numerów mnie nie zachwyciły. Wiadomo, że każdy interesuje się czym innym i nie wszystkie artykuły przypadną każdemu do gustu, ale październikowe wydanie udowodniło, że nawet osobę pozornie niezainteresowaną jakimś tekstem może on zaciekawić, musi być tylko dobrze napisany. Tym razem przeczytałam wszystkie artykuły (no dobrze, wszystkie oprócz o motoryzacji, ale nawet tam zerknęłam!) i nie było takiego, którego czytałam bez przyjemności, mimo że dotyczą różnorodnych tematów.
A o czym konkretnie poczytamy w tym „Focusie”? Dowiemy się między innymi, skąd wziąć męża lub żonę, jak hałas może być zanieczyszczeniem i dlaczego na Madagaskarze nie ma śmieci, a psychopatom łatwiej odnieść sukces. Szczególnie spodobały mi się główny temat, „Horoskop medyczny”, który w moim przypadku niezbyt się sprawdził, oraz tekst o kobietach w Arabii Saudyjskiej, dobitnie pokazujący, jak różnią się kultury z różnych części świata. A jest jeszcze więcej.
Jak zwykle wszystkie artykuły okraszone są przyjemnymi dla oka grafikami, co z pewnością pozytywnie wpływa na odbiór tego, co się czyta.
Polecam październikowy numer, bo to kawał dobrego czasopisma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)