1 listopada 2014

4. „Mroczne umysły” — Alexandra Bracken

Okładka książki Mroczne umysłyTytuł: „Mroczne umysły”
Tytuł oryginalny: „The Darkest Minds”
Autor: Alexandra Bracken
Seria: Mroczne umysły; tom: 1
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 460
Moja ocena: 9/10


W ostatnim czasie mieliśmy prawdziwy wysyp pozycji YA traktujących o dystopii. Policzmy: Igrzyska Śmierci, Niezgodna, Legenda, Selekcja, Delirium, Więzień Labiryntu, Dotyk Julii... O wielu z pewnością nie pamiętam lub nie wiem. Pytanie brzmi, czy oprócz imion bohaterów jeszcze czymkolwiek się różnią?

Gdy zabierałam się do tej książki, byłam podekscytowana — opis z tyłu podpowiedział mi, że jej tematyka należy do moich ulubionych. Nie wątpiłam, że powieść bardzo mi się spodoba. Wręcz przyciągała mnie do siebie i jakby zdawała się szeptać „Sprawdź mnie... Jestem właśnie tym, czego szukasz.” Uległam perswazji i teraz nawet trochę żałuję, że tak szybko ją przeczytałam.

„Mroczne Umysły” zaczęły bez pośpiechu. Ale historia tylko nabierała rozpędu. Właściwie niedługo potem całkowicie wciągnęłam się w świat wykreowany przez Alexandrę Bracken.

Cenię tę książkę. Za plastyczne opisy, bo z przyjemnością wyobrażałam sobie wszystkie miejsca oraz sytuacje, w których znajdowali się bohaterowie. Za fabułę, pełną zwrotów akcji, która nie pozwala się nudzić, będąc jednocześnie nieprzytłaczającą nadmiernym dynamizmem. Za postacie, które są dla mnie jak żywe. Szczególnie chcę tu wyróżnić sylwetkę Clancy'ego, ponieważ jakimś cudem *spoiler alert mode on* autorka zdołała wykreować go na z początku wzbudzającego sympatię, jednocześnie zasiewając w —przynajmniej moim — umyśle ziarnko niepokoju. *spoiler alert mode off* Za sterowanie moimi emocjami. Za to, że, choć może na to nie wygląda, umie sprawić, że zaczniemy się zastanawiać. Nad czym, to już zależy od nas. Za okładkę i tytuł, które najpierw były mi obojętne, a teraz je uwielbiam. Za prawdę, bo umysły rzeczywiście są mroczne.

To nie jest idealna powieść i znajdzie się kilka zastrzeżeń. Taka OMNI — moim zdaniem została potraktowana po macoszemu, to po prostu słabo opisana wymówka, żeby dać bohaterom nadprzyrodzone moce. Mogłoby się też znaleźć trochę więcej informacji na temat ówczesnego świata. Pewnie są jeszcze inne wpadki, może są niewielkie, a może po prostu nie chcę ich widzieć. Nie chcę psuć sobie wrażenia o czymś, co uważam za dobre.

"Mroczne Umysły" nie zawiodły mnie i nie mogę doczekać się następnej części.

1. Mroczne umysły | 2. Nigdy nie gasną | 3. Po zmierzchu

źródło zdjęcia

1 komentarz:

  1. Lektura tej książki jeszcze przede mną - na początku strasznie chciałam się za nią zabrać, ale potem mój entuzjazm opadł. Jednak czytam większość młodzieżowych dystopii, więc i na tę prędzej czy później się skuszę.

    OdpowiedzUsuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)