14 października 2015

Minirecenzje #2 „Przegląd Końca Świata. Feed” — Mira Grant, „Ene, due, śmierć” — M. J.Arlidge

Zapraszam na kolejną odsłonę Minirecenzji. :) Musiałam się nimi poratować, bo w końcu szkoła daje trochę popalić. Z bólem zauważyłam też, że i na samo czytanie w ciągu dnia nie zostaje mi dużo czasu, no ale co zrobisz... Dzisiaj jest też ostatni dzień na zgłoszenia do konkursu: [klik].


Tytuł: „Przegląd Końca Świata. Feed”
Tytuł oryginalny: „Feed”
Autor: Mira Grant
Seria: „Przegląd Końca Świata”
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 490
Moja ocena: 7,5/10
+3,4cm

Była to pierwsza powieść o zombie, jaką przeczytałam i mam bardzo pozytywne odczucia. Przede wszystkim interesująca jest wizja świata stworzona przez Mirę Grant, w której blogosfera osiągnęła już znaczącą pozycję wśród mediów, no i oczywiście pojawienie się na Ziemi zombie, przekonująco wyjaśnione i opisane. Co ciekawe, te dwie kwestie łączą się ze sobą z naprawdę niezłym efektem. Również wpisy z blogów wplecione między rozdziały były fajnym przerywnikiem. Bohaterów polubiłam i generalnie nie mam tutaj nic do zarzucenia, ponieważ nie byli płascy i każdy miał własny charakter. Jeśli już miałabym się na coś poskarżyć, to zbyt wolne tempo akcji jak na mój gust. Nie było też tylu chwil prawdziwego napięcia, na ile liczyłam. Zakończenie zaś zostawiło mnie z szeroko otwartymi oczyma. Nie tego się spodziewałam! Tym bardziej nie mogę doczekać się drugiej części. Polecam zdecydowanie fanom zombie i innym, których intryguje pomysł na ten cykl.


Okładka książki Ene, due, śmierćTytuł: „Ene, due, śmierć”
Tytuł oryginalny: „Eeny Meeny”
Autor: M. J. Arlidge
Seria: „Helen Grace”
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 419
Moja ocena: 9/10
+3,2cm


O tej książce mogę powiedzieć tyle: świetny thriller. Wciąga i oderwanie się od lektury staje się wyzwaniem. Dzięki temu, oraz przyjemnemu, lekkiemu stylowi, jakim została napisana, czyta się ją szybko. Pomysłowa intryga pochłania bez reszty i ciągle możemy się zastanawiać, czy, ile i jakie jeszcze będą ofiary.
Rozwiązanie sprawy to coś więcej niż odkrycie zbrodniarza. Mamy tu do czynienia z bardziej skomplikowaną sytuacją. Powracają demony z przeszłości — dylematy nie do rozwiązania i ostateczne wybory. Wyróżnione w książce fragmenty mają większe znaczenie, niż się wydaje.
Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić wszystkim „Ene, due, śmierć”, które na mnie zrobiło bardzo dobre wrażenie.

Wyzwania:
– Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
– Czytam fantastykę
– Czytam opasłe tomiska
– Kocioł wiedźmy


źródło zdjęć

10 komentarzy:

  1. Na pierwszą pozycję mam ochotę, ale nad drugą poważnie się zastanawiam. Intrygujący tytuł, ale hm, jakoś mnie do niej nie ciągnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pierwszą pozycję mam ogromną ochotę od dłuższego czasu. O drugiej słyszę po raz pierwszy, ale i ją chcę przeczytać. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. O obu książkach słyszałam, ale nie miałam jeszcze szansy ich bliżej poznać. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach obydwie książki, a "Ene, due, śmierć" mam już nawet u siebie na półce :)
    Uwielbiam wątek zombie, dlatego mam wrażenie, że "Feed" bardzo mi się spodoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Za dużo śmierci w tym poście. Poczekam na bardziej optymistyczne propozycje jednak :p Powodzenia w szkole!

    OdpowiedzUsuń
  6. I Grant, i Arlidge przypadły mi do gustu. Kolejne tomy Przeglądu Końca Świata są jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, cieszę się :)

      Usuń
    2. Mam ochotę na obie książki, chociaż przyznam się, że nie są to "moje gatunki" i boję się, że mogłabym się zawieść :c

      Usuń
    3. Przeczytaj, być może się zawiedziesz, ale może też znajdziesz perełkę. :) Przynajmniej będziesz wiedziała, że nic nie straciłaś.

      Usuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)