10 sierpnia 2016

English Lovers ReadAThon 2016 — podsumowanie

Cześć! Dzisiejszy post to podsumowanie moich zmagań z trzema książkami w języku angielskim w zorganizowanym przez KittyAillę (Biblioteczka ciekawych książek) oraz Weronikę (Nika ogólnie) maratonie czytelniczym. Na początku miałam nie brać w nim udziału, ale wiadomo — kobieta zmienną jest. ;)



Akcja miała miejsce od 4. do 9. sierpnia, dzisiaj zaś jest czas podsumowań. Z radością informuję, że udało mi się wykonać zadanie, a szczegóły macie poniżej.

Maraton zaczęłam od „Onyxu”, Jennifer L. Armentrout — akurat ostatnio nosiłam się z zamiarem powrotu do tej serii i jakoś tak wyszło, że postanowiłam po nią sięgnąć teraz. Nie powiem jednak, żeby lektura sprawiła mi przyjemność. Właściwie to czekałam, aż się wreszcie skończy. Konkrety dostaniecie w recenzji za kilka tygodni. :) Przynajmniej skończyłam ją już pierwszego dnia. Piątego sierpnia zabrałam się za „The Mysterious Affair at Styles” Agathy Christie. Kiedy jakiś czas temu w bibliotece odkryłam, że jest tam cały rząd kryminałów Christie po angielsku, obiecałam sobie, że kiedy skończę wszystkie swoje zasoby i będę musiała faktycznie szukać czegoś do przeczytania (nie, żeby to kiedykolwiek miało nastąpić), wezmę się za nie. No i nawinęła się okazja. Pierwsza powieść z Poirotem okazała się średnia, a język był tutaj już trudniejszy. Ponieważ zawsze książki w obcym języku czyta mi się znacznie dłużej, tym razem chciałam przycisnąć, „Tajemniczą historię w Styles” również skończyłam po jednym dniu. Skoro tak dobrze mi szło [:')] dałam sobie trochę luzu i ostatnią książkę, „The Adventure od the Christmas Pudding” tej samej autorki czytałam aż do wczesnych godzin porannych  9. sierpnia. Jest to zbiór opowiadań i całkiem przypadł mi do gustu.

Z własnego lenistwa rzadko sięgałam do słownika w czasie lektury, jeśli nie było mi to niezbędne, więc jestem zadowolona z tego, że najważniejsze rzeczy zrozumiałam samodzielnie. Mogę polecić wam czytanie w innych językach, bo to naprawdę rozwija zdolności językowe. :) Sam maraton uważam za udany. :)

2 komentarze:

  1. gratuluję przeczytania tylu książek :D ja również brałam udział w maratonie, ale nie poszło mi aż tak dobrze. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję serdecznie! Niesamowicie mnie cieszy, że udało Ci się przeczytać aż tyle i że wyszłaś ze swojego comfort zone w tak znacznym stopniu. :) Powiem Ci, że to "lenistwo" wcale nie jest tak głupie, bo wyrabia mocno intuicję językową i uczy radzenia sobie w normalnych sytuacjach, gdzie słownika nie ma i trzeba kombinować, żeby się dogadać. :D

    Miłego, zaczytanego dnia!
    Weronika

    OdpowiedzUsuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)