12 stycznia 2016

40. „Vicious” / „Mordercze” — Sara Shepard | Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść

Tytuł: „Vicious” (polskie wydanie: „Mordercze”)
Autor: Sara Shepard
Seria: „Pretty Little Liars”; tom: 16
Wydawnictwo: HarperTeen (polskie wydanie: Wydawnictwo Otwarte)
Liczba stron: 338
Moja ocena: 4/10


Aria, Hanna, Spencer i Emily zostały oskarżone o zabicie Alison i wkrótce mają stanąć przed sądem. Wszyscy są przekonani o ich winie. Tylko one wiedzą, że zostały wrobione. Mają coraz mniej szans na uniknięcie więzienia, bo mordercze intrygi A. wciąż stanowią zagrożenie. W obliczu nieuchronnego dziewczyny zaczynają postępować nierozsądnie i popełniają błędy. Ale to Emily podejmie najbardziej dramatyczną decyzję, która zmieni życie kłamczuch na zawsze.
(opis z otwarte.eu)

Przyszedł ten czas. Czas, w którym miałam zmierzyć się z ostatnią częścią tego niezwykle długiego cyklu, jakim jest Pretty Little Liars. Po wielu chwilach zarówno szczęścia, jak i łez dane mi było poznać (tym razem już raz na zawsze) zakończenie potyczki między A. a Kłamczuchami. Przyznam, że w czasie lektury, choć przecież ostatecznie ważyły się losy dziewczyn, nie czułam napięcia. Byłam przekonana, że po całym tym piekle, jakie zgotowała im autorka, naprawdę zasługują na odrobinę spokoju. Jak to się skończyło, możecie dowiedzieć się sami.

Moje ogóle wrażenie o „Vicious” nie jest zbyt pozytywne. Owszem, spotkało mnie kilka niespodzianek, a historię Hanny, mimo że dosyć banalną, uważam za nawet uroczą. Z drugiej strony wielu rzeczy można się było domyślić. Oprócz tego bohaterki (znowu…) od czasu do czasu postanawiają wyłączyć myślenie, by nie doprowadzić do przegrzania się mózgu. Przestałam się dziwić. Plusem jest fakt, że w tej książce, na skutek swojej „dramatycznej decyzji” Emily została w dużej mierze odsunięta od akcji. Ona zawsze najbardziej mnie irytowała swoim dziwnym zachowaniem.

Stylistycznie jest jak zawsze — prosto i młodzieżowo. Powieść, chociaż przeczytana przeze mnie po angielsku, nie sprawiła mi żadnych trudności w zrozumieniu. No i czyta się błyskawicznie. Jednak najważniejszą sprawą, na temat której muszę się wypowiedzieć, jest zakończenie. Jeśli spodziewaliście się, że Sara Shepard pomyślała „To ostatnia część. Powinnam wziąć się do roboty, wytoczyć największe działa i wymyślić coś naprawdę super” to niestety nie mieliście racji. Rozwiązanie problemu Ali jest bezsensowne, nie trzyma się kupy i właściwie przeczy temu, co do tej pory wiedzieliśmy o metodach A. Nie wiem, czego się spodziewałam, ale na pewno nie takiego pójścia po linii najmniejszego oporu.

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie „Pretty Little Liars” powinno zakończyć się dużo wcześniej. Mniej więcej w połowie. Kolejne tomy były tylko zapychaczami, mającymi niby wprowadzić coś nowego, a tak naprawdę powielały schematy i wręcz obniżały poziom cyklu. „Vicious” nie odstępuje wiele pod tym względem. Jeśli ktoś pragnie zabrać się za tę serię, niech zakończy przygodę po pierwszych kilku częściach. Tak będzie lepiej dla wszystkich.

1. Pretty Little Liars | 2. Flawless | 3. Perfect | 4. Unbelievable | 5. Wicked
 6. Killer | 7. Heartless | 8. Wanted | 9. Twisted | 10. Ruthless | 11. Stunning
12. Burned | 13. Crushed | 14. Deadly | 15. Toxic | 16. Vicious

Wyzwania:
– Czytam opasłe tomiska
– Klucznik
– Czytam Young Adult

I ponownie przepraszam za małą aktywność, ale ostatnio siedzę ciągle w podręcznikach od angielskiego, bo w piątek mam konkurs. Trzymajcie kciuki. :)

7 komentarzy:

  1. Nie mam zamiaru rozpoczynać przygody z tą serią. Wystarczy, że mam kilka rozpoczętych i nie umiem ich zakończyć z wieeelu powodów! ;)
    Przyjemnej nauki, no i - przede wszystkim - powodzenia. Niechaj los ci sprzyja! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pretty Little Liars to kompletne przeciwieństwo tego, co mnie kręci w książkach. Niee, zdecydowanie nie sięgnę po tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakończyłam serię na 12 części. Wszystko było dla mnie zbyt pogmatwane i nielogiczne :( autorka niestety nie wykazała się inteligencją. Wolę serial.

    OdpowiedzUsuń
  4. nieee, ja w ogóle nie mam ochoty na serię, choć moja siostra się zachwyca :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria w ogóle mnie nie ciągnie do siebie, nawet serial mnie specjalnie nie zaciekawił. Natomiast moja koleżanka, maniakalnie interesuje się i książkami i serialem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam ochoty na tę serię, a że nie lubię nie kończyć już rozpoczętych cykli, choć w tym wypadku, jak mówisz, powinnam, to tym bardziej sobie odpuszczę.
    Wiem, że ten konkursowy piątek już nastąpił nim czytałam ten post, ale kciuki trzymałam i mam nadzieję, że wyniki są/będą pomyślne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej serii. Może kiedyś przeczytam kilka pierwszy tomów ;D
    Całej serii na pewno nie mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)