20 sierpnia 2016

Po godzinach #18 Seriale, które oglądam (lub oglądałam)

Cześć wszystkim! W sumie sama nie wierzę, że piszę ten post. Kiedyś w ogóle nie oglądałam seriali, chyba że trafiłam na coś interesującego podczas skakania po kanałach i nie rozumiałam, jak można to robić na większą skalę. Jednak postanowiłam spróbować, a za jednym serialem poszedł następny, a później kolejny... i okazało się, że tych seriali jest już kilka. Oczywiście daleko mi do serialowych wyjadaczy, którzy mogliby robić swoje TOP 50, ale jestem ciekawa, które z tych telewizyjnych serii wy znacie, oglądacie, chcecie obejrzeć albo co umieścilibyście na swojej liście. :)


1. 90210
Od niego zaczęła się moja — nazwijmy to — przygoda z serialami. Na początku bardzo mi się podobał, był wciągający, młodzieżowy, nawet nie przeszkadzało mi to, że miał tematykę obyczajową. Jednak strasznie się dłużył i postanowiłam zakończyć go po trzecim sezonie. Wróciłam do niego po jakimś czasie i w końcu go dokończyłam, ale mimo że nadal miałam swoich ulubionych bohaterów, często irytowali mnie swoim zachowaniem (najczęściej bezmyślnością). Inną wkurzającą rzeczą były szybko zmieniające się koniugacje miłosne, tak że na końcu okazywało się, że każdy chodził już z każdym. Przynajmniej dzięki „90210” dowiedziałam się, że wszelkie kłopoty biorą się z kłamstwa albo zatajenia prawdy.


2. Hart of Dixie / Doktor Hart
Coś, co aktualnie oglądam i już mogę zaliczyć do ulubieńców. Bardzo przypadł mi do gustu pomysł: nowojorska doktor lądująca w dziurze w Alabamie, chociaż znowu jest to serial obyczajowy. Cóż mogę powiedzieć, „Hart of Dixie” to ciekawe i zabawne widowisko ze świetną scenerią. Wiele postaci darzę sympatią, zaczynając od tytułowej doktor Hart, a od trzeciego sezonu nawet George'a, z którego nie są już takie ciepłe kluchy. Fajne jest to, że w każdym odcinku mamy poruszone jakieś drobne zagadnienie medyczne, nawet jeżeli to tylko prosta sprawa, no i przyjemnie się słucha południowego akcentu, z jakim mówią aktorzy. Ponadto uwielbiam styl ubierania  Zoe. Nie muszę chyba dodawać, że jestem Team Zade? :)


3. How to Get Away With Murder / Sposób na morderstwo
Tym razem serial prawniczy, który po prostu kocham. Pięcioro studentów przyjętych na staż do kancelarii uznanej prawniczki i morderstwo, które trzeba zatuszować... to główna oś fabuły, ale „HTGAWM” ma o wiele więcej do zaoferowania. Serial cechują skomplikowane relacje, intrygujące sprawy, konstrukcja bohaterów i bezbłędne dialogi. Asher i Connor są mistrzami doprowadzania mnie do śmiechu. Już nie mogę się doczekać trzeciego sezonu, który wychodzi we wrześniu.


4. Sherlock
Chyba wszyscy dobrze znamy ten serial. Show, które powstało na podstawie opowiadań Arthura C. Doyle'a nie ma słabych punktów oprócz długich przerw pomiędzy sezonami. Genialne zagadki, genialne nawiązania do oryginału, genialny Benedict Cumberbatch i inni aktorzy, do tego Londyn w tle, no po prostu bajka! Scenarzyści muszą mieć niesamowitą wyobraźnię, bo rozwiązania i to, jak zazębiają się pozornie niezwiązane ze sobą fakty są, powtórzę to raz jeszcze, genialne. Kiedy wreszcie ten czwarty sezon?!


5. Misfits / Wyklęci
„Misfits” opowiada o raczej zdemoralizowanych nastolatkach skazanych na prace społeczne. W czasie wykonywania kary dopada ich dziwna burza, po której zyskują niezwykłe moce. Ten serial jest dziwny i wulgarny, więc na pewno nie nadaje się dla każdego. Z drugiej strony jest całkiem ciekawy i ma atmosferę. Nadal mam w pamięci wiele śmiesznych scen. Po obejrzeniu dwóch sezonów porzuciłam go, bo kierunek, w jakim poszli twórcy trochę mnie rozczarował. Poza tym mam wrażenie, że wątki były dość chaotycznie prowadzone. Mimo wszystko mam do niego jakiś sentyment. Aha, zapomniałabym wspomnieć o świetnej muzyce z intro.


5. Awkward. / Inna
To, że zaczęłam oglądać ten serial, to prawdziwy cud. Kiedyś przerzucałam kanały w telewizji, bo nie było nic ciekawego, aż zobaczyłam, że na MTV leci właśnie „Awkward.” i tak po prostu zaczęłam go oglądać, chociaż to był jakiś odcinek z trzeciego sezonu. A musicie wiedzieć, że dosłownie nigdy nie oglądam MTV (nie jara mnie Teen Mom, meh). Spodobało mi się, więc zaczęłam od początku. Podoba mi się ta seria, bo jest taka niezobowiązująca, lekka i zabawna; ma dość specyficzne spojrzenie na świat. Co prawda później już mnie trochę zmęczyła i zostawiłam ją na początku ostatniego, piątego sezonu, ale ostatnio uznałam, że warto ją dokończyć. 


6. Scream
Najświeższe na koniec, czyli serial, którego finałowy odcinek drugiego sezonu miał premierę na początku tego tygodnia. Gatunkowo jest horrorem, a dokładniej slasherem. Niewielkim miasteczkiem Lakewood wstrząsa fala morderstw popełnianych przez zamaskowanego osobnika... Chyba nie skłamię, jeśli powiem, że przez ostatnie kilka tygodni żyłam tym serialem. Ale w końcu są wakacje, prawda? „Scream” urzekł mnie idealną formułą: jest straszny, ale nie na tyle straszny, żebym bała się go sama oglądać. Do tego ma kilku niesamowitych bohaterów jak Noah (osobiście lubię też Audrey, Brooke i Stavo). Serial ma duży potencjał: nadal nie wyjaśniono wielu rzeczy, pozostaje też cała historia z przeszłości z Brandonem Jamesem. Ujawnienia tożsamości zabójców mogłyby być bardziej zaskakujące, ale dużo zabawy sprawia przewidywanie na przestrzeni całego sezonu, kto okaże się skrywać drugą naturę. Mam nadzieję, że MTV jednak zrobi ten trzeci sezon, a na razie pozostaje czekać na halloweenowe odcinki specjalne.

Jest jeszcze kilka seriali, o których też chciałabym wspomnieć: „Rodzinka.pl” to jedyny polski serial, jaki oglądam, ale robię to tylko, jeśli akurat trafię na niego w telewizji; „Grę o tron” porzuciłam po pierwszym sezonie na rzecz książek; „Faking it” oglądałam na początku, ale później mi się znudziło; oglądanie „Bates motel” również przerwałam po pierwszej serii, bo serial wydał mi się mało interesujący; „Detektywa Monka” uwielbiałam, ale już go niestety nie puszczają; wymęczyłam pierwszy sezon „Pretty Little Liars” i odpuściłam sobie, bo był strasznie nudny.

A wy, oglądacie jakieś seriale? ;)

10 komentarzy:

  1. W gimnazjum oglądałam dużo seriali i potrafiłam sobie urządzić z nimi kilkugodzinny maraton :D. Teraz już nie mam na to takiej ochoty, no i przytłacza mnie ilość odcinków do nadrobienia ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwaga długi komentarz! Najdłuższy jaki kiedykolwiek napisałam, haha.

    Kiedyś kiedy oglądałam dużo filmów, też nie rozumiałam jak na taką skalę można oglądać seriale, ale w końcu spróbowałam i to spotkanie okazało się bardzo przyjemne. Zaczęłam od serialu, który przedtem znałam (jak i wiele innych osób) czyli "Pamiętników wampirów" i bardzo się wciągnęłam. Co prawda przez ostatnie chyba kilka miesięcy (nie wiem jakim cudem tak apropo) nie oglądałam go i wyłaczyłam w połowie 16 odcinka 7 sezonu bo kompletnie nie wiedziałam co się dzieje, ale w sierpniu, czy lipcu dokończyłam sezon, i czekam na 8, już niestety ostatni. Potem był między innymi "Teen Wolf", gdzie aktualnie jestem na drugim sezonie i nie oglądam, czy "American Horror Story", "Pretty Little Liars", "The 100" oraz świetny "Orphan Black" które polecam. Aktualnie nie oglądam nic, ani filmów, ani seriali. Też za bardzo nie pozwala mi na to laptop, jednak w większej części jest to lenistwo. A nawet kiedy mam ochote obejrzeć jakiś serial, to przypominam sobie, że tu i tu jestem załóżmy na drugim sezonie i nie pamiętam co się ostatnio działo, więc oglądanie dalszych odcinków by mnie denerwowało:/ W każdym bądz razie któregoś dnia spróbuję się w tym zorientować i coś nadrobić, np. "Orphan Black", "Teen Wolfa" czy "American Horror Story". Co to "Twoich" seriali to kojarzę tylko "Sherlocka" (raczej wszyscy kojarzą), coś tam słyszałam o "Sposobie na morderstwo" a "Scream" wydaje się nawet ciekawe.
    Pozdrawiam!:D

    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam czas poświęcony na napisanie tego komentarza. :D "Teen Wolf" planuję obejrzeć, a do "Pamiętników" zachęca mnie przyjaciółka, chociaż boję się tych ośmiu sezonów. Opis "Orhpan Black" brzmi ciekawie, może kiedyś uda mi się go obejrzeć. ;)

      Usuń
    2. "Pamiętniki wampirów" tak wciągają, że te 8 sezonów to za mało:D Jak będziesz miała ochotę coś obejrzeć to polecam, tylko nie odpuszczaj po pierwszym odcinku jakby ci się nie spodobało:)

      Usuń
  3. PLL nudny? mnie niesamowicie wciągnął, jestem już w połowie drugiego sezonu :D teraz właśnie oglądam go na zmianę z GoT (już dawno czytałam książki). 3 pierwsze sezonu Sherlocka tez są dobre, ale ostatni najnowszy odcinek mnie bardzo zawiódł. widziałam też kilka odcinków Awkward, ale nie miałam nigdy okazji obejrzeć go od początku do końca. nominowałam Cię do LBA, będzie mi miło jeśli odpowiesz na pytania. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tych wszystkich to u mnie tylko Sherlock (dołączam do pytania: kiedy czwarty sezon i czemu dopiero w przyszłym roku?!) - jeden z, de facto, czterech oglądanych przeze mnie seriali, bo staram się nowych serii nie zaczynać (z wiadomych względów). Seriale to zło, haha! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. 90210 i Doktor Hart to świetne seriale! :) kojarzą mi sie z wakacjami i za to je uwielbiam :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do GoT - lepiej wybrać książki <3 Nie żebym oglądała choć jeden odcinek :P Jak wiesz, ja w ogóle poza Pingwinami z Madagaskaru to nie oglądam seriali :P A że ten ma tylko 3 sezony i łącznie 80 odcinków... To znam je na pamięć :D
    Słyszałam z tych tylko o Sherlocku, ale i tak wolę książki :P
    I nawet nie wiedziałam, że na PLL jest serial :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie wiedziałaś, że jest serial PLL? 0.o Częściej spotykam ludzi, którzy nie wiedzą, że są książki. 😂

      Usuń

Będę bardzo wdzięczna, jeśli podzielisz się swoją opinią na temat posta. :)